poniedziałek, 19 stycznia 2015

Rozdział 9

Leo wrócił o 18:00.Niedługo była gala, wiec zaczęliśmy sie ubierać w rzeczy specjalnie przygotowane na tą uroczystość.
Miałam na sobie taką sukienkę:
Włosy pofalowalam. Makijaż to czarne kreski, czarne cienie, różowa szminka, podkład... I do tego wszystkiego szpilki (nie za wysokie, bo bym była wyższa od Lio)
Lionel natomiast miał na sobie bordowy garnitur. 
O 18:30 wyszliśmy. Zdążyliśmy na czas, ponieważ mieliśmy zaledwie kilkaset metrów do pokonania. 
Pierwszy raz w życiu zobaczyłam na żywo CR7. Zagadal do nas. Okazało sie, że z Messim sie bardzo lubią. Jeden z drugim życzyli sobie zwycięstwa. W pewnej chwili Cristiano rzekł: 
-A co to za piękna niewiasta stoi obok ciebie?
-To jest Laura, moja...dziewczyna-odpowiedział Leo.
-To ty masz dziewczynę, nie wiedziałem. 
-Wszędzie o tym piszą, dziwne, że nie wiesz.-rzekł Lionel.
-Wiesz, że czytam tylko wiadomości o sobie-wszyscy wybuchnelismy śmiechem.-A tak serio nie zauważyłem. Gratulacje stary, bo niezła laska, podzielisz się nią? Gdzie takie ładne sie znajduje?
-Ja tu jestem-rzekłam.
-Wiemy, wiemy.-znowu sie smielismy-Naprawdę miło cie poznać. Masz może wolną sobotę?-spytał Cr7.
-Ekhm, ja tu też jestem-Leo stwierdził. Śmieliśmy się.
-A gdzie masz Irinę?-spytałam-i Juniora?
-Stwierdził, że jest głodny i poszli coś zjeść. Zaraz powinni być. 
I rzeczywiście po chwili się zjawili.
-Hej Leo-przywitała się z Messim cmoknieciem w policzek.-A ty pewnie jesteś Laura. Miło Cię poznać. Jesteś na żywo jeszcze ładniejsza niż na zdjęciach.
-Chyba to ja powinnam powiedzieć o Tobie. Rownież miło cie wreszcie poznać. 
W tym momencie mnie przytuliłam-ale masz śliczną sukienkę.-stwierdziła. 
-ty rownież.-zasmiałyśmy się.
Zauważyłam Cristiano juniora.
-cześć jestem Laura, a ty pewnie jesteś tym przystojnym synem Ronaldo?
-Tak, mój tato razem z Messim jest najlepszym piłkarzem na świecie, wiesz?-odpowiedział dumnie.
-A wiesz, że Messi to mój chłopak?
-Super! Może będziemy siedzieć obok siebie na el clasico?
-Tak.
-To super!-wziął mnie za rękę i koniecznie chciał abym koło niego usiadła. Opowiadał mi o wszystkim, co mu przyszło do głowy. Uroczy chłopiec. Cristiano śmiał sie, że zostałam nowa "ofiara" jego syna. Bardzo sie polubiłyśmy z Iriną, tematy nam sie nie kończyły. Z Cristiano ciagle się droczyłam. Gdy usłyszał, że to on wygrał Złotą Piłkę najpierw wyściskał Leo, potem o mało mnie nie udusił, a Irinie udało sie "uciec" od tego uścisku.
O 22:00 postanowiliśmy z Messim od razu wracać do Barcelony, nie chcieliśmy tu zostać na noc. 
To był wspaniały dzień.
*2tygodnie później*
Od 2 tygodni mieszkam z Leo. Jest cudownie. Kocham go całym sercem i nigdy nie przestanę. Zrezygnowałam z pracy w kawiarni, bo miałam tam dość daleko od kiedy mieszkam z Messim. Leo stwierdził, że w wakacje koniecznie musimy jechać do Rosario abym poznała jego rodzine a on moją. Już się nie mogę doczekać, ale do wakacji jeszcze pół roku. 
Czasem przyjeżdża do mnie Irina. Bardzo się z nią zaprzyjaźniłam. Zabiera ze sobą Juniora. CR7 chce przyjechać, ale nigdy nie ma czasu. Chyba za dużo czasu spędza nad swoim wyglądem ;). Shakira praktycznie od meczu z Atletico jest dla mnie jak siostra. Jest zawsze, wie kiedy ma być, pocieszy i przytuli.
Ciara tu uwaga.. Zaczęła spotykać się z Neymarem. Niby nic poważnego jak to mówią, ale ja i Shaki wiemy swoje.
W klubie została zatrudniona nowa asystentka Rita. Nie przepadamy za sobą (a przynajmniej ja za nią), bo podrywa Leo. On oczywiście nie umie jej powiedzieć żeby sie odczepiła i mało tego stwierdził, że jestem zazdrosna. Poza tym w ogóle sie z nim nie kłócę, ale czuje, że Rita jeszcze namiesza. 
*
Właśnie wychodziłam z Ciarą z Ciutat Esportiva. Pożegnałam sie z przyjaciółka i szlam w stronę samochodu Leo gdzie miał na mnie czekać. Nagle zobaczyłam, że obcisjuje sie z nikim innym jak Ritą.
-Jak mogłeś!-krzyczałem.- to już wiem dlaczego nie chciałeś jej spławić. Ona ci sie podoba! 
-Laura to nie tak!
-A jak? Zreszta nie obchodzi mnie to! Życzę wam szczescia, biorę swoje rzeczy i wyprowadzam sie! Nienawidzę cie- krzyczałam
Pobiegłam jak najdalej od nich. Messi chciał mnie dogonić, ale na szczęście uciekłam. Zatrzymałam sie, oparłam o ścianę i zaczęłam płakać. Zobaczył mnie Gerard. Kochany. Nawet nie pytał co sie stało, bo wiedział, że nie mam siły mowić, wiec zabrał mnie do samochodu i stwierdził:
-jedziemy do mnie. Ale powiedz chociaż o co chodzi?
-Leo...-opowiedziałam mu co sie stało 
-w takim razie zostaniesz u nas. Ja sobie z Messim porozmawiam a ty zostaniesz z Shakira.
-Nie Gerard nie jedź do niego... Proszę 
-sory młoda, ale tak tego nie zostawię. 
Dojechaliśmy do domu Pique. Caly dzień płakałam Shakirze i Ciarze w ramie. Zasnęłam o 1 w nocy.
---------------------------–—
No i mamy 9 
Wiem, że beznadziejnie ciągnę akcje no ale.
Do następnego! ;*

2 komentarze:

  1. Nawet nie warz się pisać, że to jest beznadziejnie, to jest genialne. Od czego by tu zacząć. Bardzo podobają mi się żarty CR7. Cristiano Junior jest wprost uroczy, a Irina bardzo miła. Shakira jest wspaniałą przyjaciółką razem z Ciarą, a Gerard wspaniałym przyjacielem. Oby Leo i Laura szybko się pogodzili. Co prawda Rita dopiero się pojawiła w opowiadaniu, ale ja już stwierdzam że jej nie lubię. I zapomniałabym Neymar i Ciara, mam nadzieję że z tego też coś wyjdzie. Z niecierpliwością czekam na następny i Pozdrawiam :* Chciałabym też bardzo podziękować za miłe komentarze na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam na nowy rozdział i Pozdrawiam :*
    http://waveya-fcb.blogspot.com/2015/01/rozdzia-4_20.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń